Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
11 postów 6 komentarzy

Środowisko

Jarosław Dubiel - Jarosław Jarema Dubiel pisarz, naukowiec. Jest absolwentem Instytutu Profilaktyki i Resocjalizacji UW. Jeden z założycieli Ruchu Wolność i Pokój.

NIK o dostępie do wody

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bezprawne zagradzanie dostępu do brzegów jezior przez właścicieli prywatnych posesji jest coraz powszechniejsze Narusza to prawo obywateli do swobodnego dostępu do wód publicznych.

 

Bezprawne zagradzanie dostępu do brzegów jezior przez właścicieli prywatnych posesji jest coraz powszechniejsze. Zdarza się, że zajmują oni również atrakcyjne grunty Skarbu Państwa, które przylegają do akwenu. Choć powiększanie tym sposobem posiadłości i wydzielanie prywatnych plaż narusza prawa obywateli, pozostaje bezkarne - głównie z powodu słabości i opieszałości urzędników.
Aby zagwarantować swobodny dostęp do zbiorników wodnych, prawo zabrania grodzenia plaż i brzegów - wszelkie ogrodzenia muszą kończyć się 1,5 m od wody. Jednak jedynymi urzędami, które mogą kontrolować przestrzeganie swobodnego dostępu do wód publicznych, są krajowe i regionalne zarządy gospodarki wodnej. NIK negatywnie ocenia ich pracę: urzędnicy nie pilnują przestrzegania zakazu grodzenia, nie reagują na przypadki bezprawnego wykorzystywania gruntów Skarbu Państwa i lekceważą skargi obywateli (przykładowo RZGW w Warszawie na 17 skarg jedną rozpatrzył w terminie, a czterech w ogóle).
Dostęp do jezior
Kontrolerzy NIK sprawdzili odcinki linii brzegowych 18 jezior i stwierdzili 125 przypadków bezprawnego zagrodzenia dostępu do wody (m.in. na jeziorach: Wulpińskim, Luterskim, Niegocin i Śniardwy). Plaże bądź nabrzeża poprzecinane są przez siatki, płoty i murki, a fragmenty ogrodzeń prywatnych posiadłości wydzielają prywatne plaże i pomosty, które uniemożliwiają przejście wzdłuż brzegu jeziora, lub utrudniają dojście do kąpieliska. Narusza to prawo obywateli do swobodnego dostępu do wód publicznych.
Równie powszechne jest zjawisko zajmowania przylegających do jezior gruntów Skarbu Państwa przez właścicieli sąsiadujących nieruchomości. Linia brzegowa wszystkich 18 jezior objętych oględzinami przebiegała inaczej, niż zaznaczono na mapach zarządów. Z powodu wieloletnich zaniedbań urzędnicy nawet nie wiedzieli o istnieniu atrakcyjnych działek. Na niekontrolowanym obszarze, który według planów był jeziorem, powstawały prywatne domy letniskowe, parkingi, hangary na łodzie i pomosty. W rezultacie z 85 tys. m2 - formalnie zapisanych jako wody - nielegalnie zabudowano ponad 60 tys. m2.
W ciągu czterech lat (od 2007 r.) na największym polskim pojezierzu zarządy gospodarki wodnej przeprowadziły tylko 10 kontroli sprawdzających swobodę dostępu do jezior (z czego tylko cztery planowe). Każda z tych kontroli ujawniła naruszenie prawa: w dziewięciu przypadkach dotyczyło to uniemożliwienia przejścia wzdłuż brzegu. NIK ma jednak zastrzeżenia do jakości przeprowadzonych postępowań: niemal wszystkie były nieskuteczne, a urzędnicy, pomimo wykrycia nieprawidłowości, nie kierowali zawiadomień do odpowiednich organów.
Izba wezwała do natychmiastowego usunięcia nieprawidłowości. W efekcie kontroli NIK skierowała również osiem zawiadomień do prokuratury i siedem do policji.
Pliki:
 

KOMENTARZE

  • @Autor
    to znaczy, że jak się idzie na spacer wokół jeziora mazurskiego warto mieć na full naładowana komórkę :) co kolejne zasieki trzeba dzwonić na policje, ewentualnie także do straży pożarnej, by odblokowała drogę.
  • Tak to łamanie prawa
    Ale co myśleć o państwie które z jedną ręką broni dostępu do linii brzegowej a drugą bezmyślnie rozdaje (za darmo!) tą wodę w olbrzymich ilościach potencjalnym wydobywcom gazu łupkowego, ba pozwala zatrutą bezkarnie zrzucać do rzek i jezior.
  • 5*
    Thx za ten post.
  • W Narewce sprzedali drogę do Zalewu Siemianówka!
    Stara wyżłobiona przy lesie czasem droga :) i sprzedana. W tamtym rejonie sprzedane drogi to chyba jakaś nowa moda :)... w jednym miejscu widziałem "droga prywatna" czy coś :)... Bezprawie, ale co zrobisz, przecież nasze gestapo się tym nie zajmie. A samemu wymierzać sprawiedliwość? O, na to już jest paragraf i znajdzie się chętny pseudo-policjant. Takie grodzenie to nie tylko przykrość dla turysty, to również tragedia dla zwierząt. Sprzedają wodopoje.... sami wiecie jak często u nas krucho z wodą. Nie będzie wody, zwierzaki wyzdychają. Ale kto ich zamknie, tych leśników, wójtów, burmistrzów i nadleśniczych. Dyrektorów parków. Nasze gestapo? Ono nie jest stworzone do przestrzegania prawa. hejl hitler, panie Tusk. Zaśpiewam zieg heil na pana grobie, jestem o tym przekonany. Święcie.
  • W tym pieprzonym państwie NIK służy sobie a muzom.
    Nasze gestapo olewa produkty "made in sejm"...
    Prokuratury olewają dzielną i bojową robotę NIK.
    Całym szajsem steruje TUSK z wermahtu. Przyznać trzeba, że namordował się swołocz w tym kraju.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930